wtorek, 8 marca 2011

`Najpiękniejsza w klasie, bez dwóch zdań. Na przerwach biłeś o Nią się nie raz`.

I
Pamiętasz ją? Tą dziewczynę, w której kochałeś się przez dobre trzy lata? Pamiętasz, jaki miała kolor oczu? Była blondynką? Jakie lubiła kwiaty? Kiedy pierwszy raz ją pocałowałeś? Często się o nią biłeś? Zawsze jej ulegałeś? Mógłbyś opisać jej wygląd zewnętrzny? A charakter? Jaka była? Jak znam Ciebie, bez najmniejszego zająknięcia mógłbyś odpowiedzieć na te wszystkie pytania. Z resztą nie Ty jeden. Przecież w tej dziewczynie kochała się połowa szkoły. Ale Tobie to nie przeszkadzało. Jej też nie. Ona uwielbiała adoratorów. A Ty kochałeś spełniać jej zachcianki. Przed kumplami zawsze udawałeś, że masz ją w nosie. Ah! Gdy ktoś wypowiedział jej imię, od razu słuchałeś tej osoby uważniej, dokładnie analizując każde słowo. Gdy Ona Cię przypadkiem dotknęła lub wypowiedziała Twoje imię, Ty od razu się rumieniłeś. Do dziś pamiętam te Twoje kolorowe policzki. Ktoś nawet Ci zdjęcie zrobił! Mam je w swoim albumie ze zdjęciami. Wyglądasz na nim jak burak.

II
W drugiej klasie gimnazjum pobiłeś się z jakimś chłopakiem. Poczekaj, niech przypomnę sobie o co poszło. A raczej o kogo.. wszyscy jak tu jesteśmy wiemy, że poszło o Nią. Tamten chłopak coś na nią powiedział. Już nie pamiętam co. Ty pewnie też nie. Nie było mnie przy waszej bójce. Strasznie żałuje. Według Naszych przyjaciół padło dużo ostrych słów, pięści poszły w ruch i polała się krew. Ponoć sam dyrektor nie mógł Was rozdzielić. Przez tydzień nie chodziłeś do szkoły. A gdy już się w niej pokazałeś, miałeś wielkie limo pod okiem. A Twoja ukochana na Twój widok wybuchnęła śmiechem. Tym takim wysokim, przesłodzonym śmiechem. Nikomu nie powiedziałeś, jak się czułeś. Nie musiałeś. Wszystko było widać w Twoich oczach. Prawie płakałeś. Oh, proszę Cię, nie zaprzeczaj, że tak nie było. To właśnie w tedy przyrzekłeś sobie, że dla tej idiotki już nic nie zrobisz.

III
I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie ta Zielona Szkoła. Pojechała na nią cała klasa i jakieś pierwszaki. Wszyscy siedzieliśmy z tyłu. Ta przesłodzona idiotka śpiewała `Agnieszkę` fałszując przy tym jak nikt. Wszyscy się z Niej śmialiśmy. Nawet Ty. Któraś z dziewczyn nagrała jej śpiew na telefon. Gdy dojechaliśmy do naszego pensjonatu od razu poszliśmy na obiadokolacje. I w tedy stało się coś dziwnego, niewiarygodnego. Coś co sprawiło, że Twoja obietnica poszła w niepamięć. Ta `najpiękniejsza dziewczyna w klasie` usiadła z Tobą przy stoliku. Rozmawiała z Tobą na jakieś głupie tematy. Skąd wiem? Po prostu wiem i tyle. Wszyscy wiedzieli. A później pomogłeś jej z walizką. Wniosłeś jej różowiutką walizkę na trzecie piętro. Gdy ją zaniosłeś do pokoju i powiedziałeś `dobranoc` ta rzuciła się na Ciebie i mocno przytuliła. Widziałam. Mało tego, przez te pięć dni miałam dzielić z Nią pokój. Tamtej nocy cały czas nawijała o Tobie. Jak się w tedy czułam? Strasznie.. Ale sądzę, że to już nie ważne.

IV
Przez cały wyjazd jej usługiwałeś. Śmiałeś się razem z nią, śpiewałeś, tańczyłeś, wygłupiałeś. Nawet na dyskotekę ją zaprosiłeś! Oh, proszę Cię, nie spuszczaj głowy. Dobrze wiemy, że tak było. A pamiętasz, jak szliśmy nad Morskie Oko? O jej, to było świetne! Ta Twoja barbie ledwo tam weszła. Mało tego założyła jakieś "nowe, niewygodne buty" i strasznie na wszystkich przeklinała. To właśnie tamtego dnia wszyscy stwierdzili, że jest zwykłą idiotką. Ale Tobie to nie przeszkadzało. Jak zwykle przymykałeś oko na jej zachowania. Frajer! A gdy schodziliśmy, wziąłeś ją na ręce, aby jej nóżki nie odpadły. Wszyscy się w Tedy śmieliśmy. Dosłownie. Nawet nauczyciele. Wszyscy się dziwili, jak ktoś taki jak Ty daje się tak wykorzystywać. Jeszcze tego samego wieczoru w pokoju chłopaków wszystkie lubiane osoby grały w butelkę na całowane. W tym ja i Ty. Jakoś koło 21.00 wpadła Ona. Rzuciła Ci się w objęcia, a potem zaczęła na Ciebie krzyczeć, że jej nie poinformowałeś o tym, że gramy w butelkę. Kamil wziął Cię w tedy na bok i postawił warunek: siedzisz z nami, ale bez swojej laski. Ty tylko pokręciłeś głową i kazałeś jej siąść z nami. Ona kręciła. Na Twoje (nie)szczęście wypadło na Ciebie. Matko, jak Ona Cię całowała, jak wsadzała Ci ten język do buzi.. Fuj!

V
Od tamtej pory wszyscy uważali Was za parę. Od tamtej pory nikt się do Ciebie nie odzywał. Nawet ja Cię olałam. Po dwóch tygodniach zerwała z Tobą, dal jakiegoś chłopaka z zawodówki. Kto w tedy był przy Tobie? No kto? Oczywiście, że ja. I chyba nie żałuje.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie wiem, trochę przymuliłam chyba. Ale to nic. Tytuł: `Najpiękniejsza w klasie` - Majka Jeżowska. Kocham to i jest cudownie. Ah! Dla wszystkich kobitek wszystkiego najlepszego ♥ 
Prezent od chłopaków z klasy: błyszczyk. Ah, ale się wysilili. 
Moblo: http://moblo.pl/profile/carolinasmile
Pytania: http://www.formspring.me/karolinasmile

3 komentarze:

  1. Tak trzeba wykorzystywać;D
    Ale tego kolesia co opisujesz normalnie prze Słodziak Jest;p Mimo iz naiwnyyy Jako cholera;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie.;p
    Ładnie się starał:)

    OdpowiedzUsuń